Konserwacja znalezisk - Blog

Konserwacja znalezisk - Blog

09 grudnia 2013

Chemia i akcesoria przydatne przy konserwacji

Chemia – w chemię zaopatruję się w fachowym sklepie internetowym „Strefa Konserwatora”. Można tu zakupić wszystko co potrzebne jest do konserwacji metali, kamienia, drewna, papieru. 
Sklep posiada szeroką ofertę. Osoba prowadząca sklep nie tylko to sprzedaje, ale też sama zajmuje się konserwacją zabytków. Sprzedawca chętnie poradzi co i jak, może nawet sprowadzić potrzebny artykuł, którego nie ma w ofercie, a byłby przydatny do konserwacji. Bardzo polecam ten sklep. 
Link do sklepu "Strefa Konserwatora" .

Kwasek cytrynowy
Do kupienia w spożywczym sklepie. Rozpuszczamy w wodzie, stężenie w zależności od potrzeb.  Dość dobrze rozpuszcza brudną korozję (trąd brązu) na miedzianych i mosiężnych przedmiotach i niewielką korozję na cynkowych i aluminiowych przedmiotach.

 Kwas solny 34% 
Do kupienia w sklepach chemicznych. Ja kupiłem 25 litrów za około 20 zł. Bardzo dobry do wszelkiej korozji żelaza, miedzi, mosiądzu, cynku, aluminium, ale trzeba korzystać z rozwagą. Po rozpuszczeniu korozji kwas „bierze się” za metal. Na początek proponuję rozcieńczyć w wodzie by spowolnić proces. Mimo to, trzeba mieć cały czas wszystko na oku.
Po wyjęciu z kwasu solnego (też cytrynowego) przedmiot oczyszczamy drucianą szczoteczką i bardzo długo i dokładnie płuczemy, ponieważ pozostawienia resztek kwasu powoduje, że przedmiot po czasie zaczyna się przebarwiać, to jest dostawać plam. Lepsze i skuteczniejsze od płukania jest co najmniej 2-krotne gotowanie we wrzątku. 

Perhydrol 30%
Inaczej woda utleniona (3%), ale w silniejszym stężeniu. Środek ciężko jest dostać w komercyjnym handlu. Jest silnie żrący, w kontakcie ze skórą powoduje natychmiastową martwicę naskórka. Zalecam stosowanie rękawiczek gumowych i okularów ochronnych.

Perhydrol bardzo dobrze rozpuszcza naleciałości organiczne, np. resztki roślinności, korzeni i innych. Czasami działa na inne korozje, np. cynku i aluminium.

Ksylen, Aceton, benzyna lakowa
Są to rozpuszczalniki czyste chemicznie do celów laboratoryjnych, czyli bez domieszek innych środków chemicznych. W sklepie chemicznym czystych rozpuszczalników raczej nie kupimy. 

Dlaczego czystość chemiczna jest taka ważna? Domieszki w sklepowych rozpuszczalnikach mogą wchodzić z metalem w reakcję i powodować np. przebarwienia.

Zastosowanie wymienionych rozpuszczalników.
Można nimi przemywać obiekt celem odtłuszczenia przed położeniem np. patyny, wosku lub żywicy (Palaroid B-44), oraz do rozpuszczania (tworzenie roztworów) żywicy akrylowej lub wosku krystalicznego. Ksylen i benzyna lakowa do kupienia w „Strefie Konserwatora”.
Ksylen i Aceton czysty chemicznie 1 litr

Patyna do mosiądzu
Koloru błękitnego (nie działa na miedź). Patyna tworzy na mosiądzu kolor od błękitnego przez zielony (jak pomniki i dachy kościołów) do czarnego, w zależności od długości „kąpieli”. Moczenie trwa dość długo, nawet kilka dni. Efekt jest identyczny jak patyna tworzona przez kilkaset lat.
Patyna do miedzi
Istnieje patyna koloru błękitnego, ale tej nie polecam. Patyna owszem barwi na kolor od brązu do czerni, ale jest łatwo ścieralna. Polecam patynę koloru żółtego o zapachu zgniłych jaj. Jest to inny związek chemiczny niż patyna błękitna. Patyna żółta barwi natychmiast mocno, dogłębnie i trwale. Patynę można nakładać pędzlem lub moczyć w niej. 
Patyna do srebra
Patyna koloru jasno żółtego. Barwi srebro na kolor szary, grafitowy do czarnego. Postarza srebro. Po wyjęciu z patyny i osuszeniu przecieramy palcami, patyna z elementów wypukłych np. monety ściera się i pozostaje w głębszych partiach monety. Moneta staje się czytelna. Przykład efektu patyny w poście o czyszczeniu srebra (moneta 1/24 Talara).

Patyny zawsze nanosimy lub moczymy przedmioty wcześniej oczyszczone elektrolizą, dokładnie opłukane i odtłuszczone.

Srebro w paście (lub proszku)
Jest to prawdziwe srebro w stanie proszku (pasty). Do kupienia na Allegro. Takie srebro używane jest także przez elektroników. Ważne by pojemnik z proszkiem (pastą) trzymać w ciemnym pojemniku, gdyż światło powoduje jego utlenianie i ciemnienie. Srebro te stosuję wobec monet-bilonu, o czy dokładniej w dziale Czyszczenie znalezisk srebrnych.

Żywica akrylowa – Palaroid B-44
Żywica w stanie pierwotnym to przeźroczyste, twarde granulki. Trzeba je rozpuścić w wyżej opisanych rozpuszczalnikach: ksylen lub aceton (ze „Strefy Konserwatora”). Żywicę rozpuszczoną polecam trzymać w buteleczkach po lakierze do paznokci, gdyż posiada ona pędzelek.
Palaroid można rozpuszczać jako rzadki roztwór dla monet lub gęsty dla innych większych znalezisk (klamry, guziki, odznaki). Palaroid tworzy cieniutką warstwę ochronną, schnie w ciągu kilkunastu sekund. Chroni ona przedmioty przed korozją i przebarwieniami pochodzącymi z atmosfery lub światła.
Przyjrzyjcie się drobnym znaleziskom w muzeach, świecą się one lekko, jakby pomalowane lakierem, to właśnie jest Palaroid. Poniżej mój przykład: Fibula po elektrolizie i polerowaniu pokryta Palaroidem.


Wosk krystaliczny
Nie mylić z parafiną świecową, tej nie polecam, ponieważ parafina ta posiada wiele dodatkowych związków chemicznych, które wchodzą w reakcje z metalem, powodując z czasem ich odbarwienie i jest miękka i ścieralna.
Wosk krystaliczny jest czysty chemicznie i bardzo twardy w odróżnieniu od parafiny świecowej. Wosk krystaliczny rozpuszczamy w czystej benzynie lakowej („Strefa Konserwatora”). 
Polecam trzymać rozpuszczony wosk w szczelnych słoiczkach (np. po kremach), gdyż benzyna lakowa paruje i wosk wysycha.

Ja tworzę trzy rodzaje roztworów wosku:
1. bardzo rzadki – do monet, guzików, broszek;
2. dość gęsty – do pozostałych większych znalezisk
3. gęsty z grafitem – do znalezisk żelaznych, np. kul armatnich. Kula armatnia zyskuje metaliczny naturalny połysk.

Po nałożeniu wosku trzeba odczekać, aż benzyna odparuje, następnie polerować filcem lub szmatką, im dłużej tym połysk jest większy.
Monety pokrywać rzadkim roztworem wosku, polecam mocno wcierać dwoma palcami. Pokrycie monety powinno być cienką warstwą, ponieważ wosk twardnieje i tworzy się twarda skorupa, a na monecie to niewskazane.

Wosk z grafitem znajduje dobre zastosowanie dla znalezisk pokrytych czarną patyną z odbarwionymi ubytkami. Wosk wypełnia je i nadaje jednolitą barwę.
Kula kartaczowa pokryta taniną i woskiem z grafitem

Antirust
Żel - związek chemiczny oparty na podobnym składzie co Fosol. Pokrywamy nim przedmioty żelazne o powierzchownej korozji jak i metale kolorowe. Antirust do kupienia na Allegro.


Działanie Antirustu na Youtube  

Tanina
Środek zabezpieczania/usuwania korozji żelaza. Do konserwacji dużych znalezisk. Ja używam do kul armatnich. Tanina ma kolor ciemno brązowy, do kupienia na stacjach benzynowych i sklepach motoryzacyjnych.

Jak stosować taninę – posłużę się przykładem kuli armatniej.
Kulę należy oczyścić z błota i warstw rdzy (elektroliza). Kule wypłukać z zasolonej wody po elektrolizie, najlepiej długo gotować. Kula ma już regularny i gładki kształt.
Ważne: na kuli musi pozostać cienka warstwa rdzy, ponieważ tanina działa poprzez wchodzenie w reakcję z rdzą. Pokrywamy pędzlem kulę. Po kilkunastu minutach kula zaczyna się robić czarna. Czekamy, aż kula wyschnie całkowicie. Po wyschnięciu kula jest matowo czarna. Następnie pokrywamy gęstym woskiem krystalicznym, lub według mojego pomysłu woskiem z grafitem. Gotowe.


Taninę stosują do konserwacji kul w naszym kołobrzeskim muzeum. Pomysł pochodzi od kołobrzeskiego konserwatora. Kołobrzeskie Muzeum Wojska Polskiego posiada największy zbiór kul armatnich w Polsce.
Kule w kołobrzeskim muzeum

Wpisać w Google/obrazy hasło „tanina do rdzy”, tam zobaczycie efekty działania.

Grafit
Grafit w proszku ma strukturę cukru-pudru. Grafitu używam z woskiem jak opisałem wyżej, także wcieram grafik w plomby ołowiane, aluminiowe odznaki, następnie szmatką ściągam jego nadmiar, poleruję szmatką przedmiot. Grafit pozostaje w zagłębieniach i obok wypukłych napisów. Stosuję go do poprawienia czytelności (kontrastowości) znaleziska.

Przykłady wcierania grafitu w plombę ołowianą i odznakę aluminiową.

Wełna stalowa
Kupowana w „Strefie Konserwatora” w zwojach wielkości bochenka chleba. Istnieją cztery gradacje (gęstości) wełny, od „0” do „0000”. Gradacja „0” to dosyć gruba gradacja, nadaje się do polerowania wstępnego. Ostateczne polerowanie wykonujemy wełną „0000” o mikronowej gęstości, strukturą przypomina zwykłą watę. 

Papier ścierny
Papier ścierny ale nie każdy. Musi to być papier wodny, to taki którym możemy pocierać przedmiot pod bieżącą wodą.
Papier ten zawsze na odwrotnej stronie ma szary kolor. Stosować gradację (ziarnistość) w zakresie 600 – 2000. Symbol ziarnistości wydrukowany jest na odwrotnej stronie arkusza.

Inne przydatne przedmioty
Penseta do wyjmowania znalezisk z kwasu, patyny, małe szklane pojemniczki po świeczkach do kominków do patyny, kwasów. Filc do polerowania (w dużych sklepach ogrodniczych).
Klej epoksydowy (dwu składnikowy) opisany poniżej do doklejania oderwanych uszek guzików i agrafek do odzank.
Ucho guzika to gruby drut cynowy do lutowania

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz